8°C całkowite zachmurzenie

Kompromitujące i najgorsze w historii wykonanie dochodów Dzielnicy Ursynów

Urząd dzielnicy, Kompromitujące najgorsze historii wykonanie dochodów Dzielnicy Ursynów - zdjęcie, fotografia

Przełom lutego i marca to w samorządzie warszawskim statutowy termin opiniowania przez rady dzielnic sprawozdań z wykonania budżetu za rok poprzedni. Przyjrzyjmy się zatem jak zarządzał finansami dzielnicy w 2015 r. burmistrz Ursynowa Robert Kempa. Warto dodać, że działający w o niebo lepszych okolicznościach, niż poprzedni zarząd, bowiem mogący liczyć na pełną współpracę z prezydent Warszawy i urzędnikami szczebla miejskiego, co z uwagi na konieczność akceptowania wszelkich zmian budżetowych przez prezydenta i radę miasta jest bardzo istotne dla sprawnej realizacji budżetu.
  Wykonanie budżetu ocenia się w 2 podstawowych kategoriach: wykonanie dochodów oraz wydatków. W tej ostatniej szczególną wagę przykłada się do części realizacji wydatków majątkowych, czy jak to jest często nazywane inwestycyjnych. Zatem po procentowym współczynniku wykonania dochodów i wydatków inwestycyjnych w stosunku do planu można ocenić zdolności zarządcze każdej samorządowej władzy. Z uwagi na złożoność tematu w tej analizie skoncentruję się na realizacji dochodów, natomiast w kolejnym tekście przybliżę realizację wydatków. Jak zatem realizacja budżetu po stronie dochodów wyglądała na Ursynowie w 2015 r. za rządów koalicji PO z lokalnym komitetem IMU? W skrócie wykonanie dochodów wyniosło 95 mln zł i stanowiło to to 90,4% planu. Ale planu po zmianach w trakcie roku. I to zmianach zmniejszających plan! Pierwszy raz zdarzyła się sytuacja, w której w trakcie roku dzielnica Ursynów nie zmienia lub nie zwiększa planu dochodów, który z reguły planowany jest dość zachowawczo, a zmniejsza go i to dość zauważalnie. Pierwotnie zarząd założył plan na poziomie 113,4 mln zł. W wyniku zmniejszeń ostatecznie plan zakładał ponad 105 mln zł.
Po raz pierwszy w historii dzielnicy wykonanie dochodów było na tak rażąco niskim poziomie! W poprzedniej kadencji udawało się zrealizować dochody od kilkunastu do dwudziestu kilku milionów wyższe niż pierwotnie planowano. Nawet zarządy z wcześniejszej jeszcze kadencji realizowały dochody o kilka milionów złotych wyższe niż plan pierwotny. Szokuje, że obecny zarząd zrealizował dochody o ponad 18 mln zł niższe niż zakładał na początku roku, a nawet po zmianach proponowanych przecież przez siebie o 10 mln zł mniej wpłynęło do kasy dzielnicy! W latach gdy ja miałem zaszczyt kierować urzędem wykonanie wynosiło odpowiednio w 2011 r. 114,5%, w 2012 r. 102,6%, w 2013 r. 102,6% i w 2014 r. 115,7% i to w stosunku nie do planu z początku roku tylko planu po zwiększeniach w kolejnych miesiącach. Jednocześnie co roku odnotowywaliśmy wzrost dochodów nie tylko wobec planu, ale także względem roku poprzedniego. To nas pozytywnie wyróżniało nie tylko na tle innych dzielnic, ale także naszych poprzedników z PO, a jak się okazuje także następców z tej partii.
W latach 2008-2010 dochody dzielnicy oscylowały co roku na poziomie około 70 mln zł, a w roku 2009 wykonanie spadło nominalnie o 4 mln zł w stosunku do roku poprzedniego. W czasie kadencji zarządu Nasz Ursynów – PiS dochody rosły co roku wynosząc w 2011 r. 82 mln zł, w 2012 r. 93 mln zł, w 2013 r. 97 mln zł, a w rekordowym 2014 r. 115,7 mln zł. Warto prześledzić także o ile więcej udawało się wygospodarować w tamtych latach w stosunku do narzucanych przez Skarbnika miasta planów budżetowych na kolejne lata. Przede mną w 2008 r. 6,9 mln zł, w 2009 r. 3,9 mln zł, w 2010 r. 10 mln zł, natomiast w mojej kadencji w 2011 r. 12,8 mln zł, w 2012 r. 19,7 mln zł, w 2013 r. 22,6 mln zł, a w rekordowym w 2014 r. 27,7 mln zł. Były to największe i najbardziej stabilne wzrosty dochodów nie dość, że w historii dzielnicy Ursynów to także spośród wszystkich innych dzielnic.
Skąd taki sukces, którego nie udało się osiągnąć ani poprzednikom, ani następcom z PO? Otóż tajemnica tkwi w konsekwencji i systematyczności. Realizacja dochodów to nie tylko czekanie aż podatnicy wpłacą należne daniny, ale aktywna i codzienna praca polegająca na stałym monitoringu wykonania budżetu i permanentnej bieżącej sprawozdawczości. To także koordynacja pracy wydziałów budżetowo-księgowego, gospodarki nieruchomościami i prawnego, pozwalająca reagować na czas szczególnie w stosunku do nieterminowych płatników, czy bliskich przeterminowania należności.
Niestety 2 z tych 3 wydziałów zostały sparaliżowane kontrolami, których zadaniem było szukanie haków na poprzedników, a które nie znalazły do tej pory nic oraz dymisjami czy ich groźbami w stosunku do naczelników i niektórych pracowników. Skutki zabawy burmistrza Kempy brzytwą są opłakane dla ursynowskiego budżetu.
Jak ważna jest realizacja dochodów dzielnic, może świadczyć choćby częstotliwość z jaką Skarbnik Miasta i osobiście Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz na odprawach z burmistrzami podnosili ten temat. Pamiętam, że było to przedmiotem nawet oddzielnych odpraw z poszczególnymi burmistrzami, na których byli odpytywani, jak zamierzają poprawić realizację dochodów. Jak widać po Burmistrzu Kempie niektórzy nie zamierzają. Łatwiej mieć wielką gębę pustych słów.   Piotr Guział Radny m.st. Warszawy, Burmistrz Dzielnicy Ursynów w latach 2010-2014


Kompromitujące i najgorsze w historii wykonanie dochodów Dzielnicy Ursynów komentarze opinie

  • Marta M. - niezalogowany 2016-02-25 17:04:25

    Można się z Guziałem nie zgadzać, ale akurat tutaj trafił w punkt. Niestety dla Ursynowa :(

  • gość 2016-02-25 18:27:05

    Głosowałem na obecną władzę, ale teraz tęsknię za nierozgarnietym Guzialem.

Dodajesz jako: Zaloguj się