3°C słabe opady deszczu

Pożegnanie z socjalizmem w SM Na Skraju

Inwestycje, Pożegnanie socjalizmem Skraju - zdjęcie, fotografia

Ustanowienie użytkowania wieczystego zamiast dzierżawy gruntu to ostateczne pożegnanie się z reliktem socjalizmu, który dawał prawo do mieszkania, ale w gruncie rzeczy je zawieszał. Dziś w tzw. IV enklawie osiedla Na Skraju (ulice Grzegorzewskiej i Szolc-Rogozińskiego, z wyłączeniem budynków z numerami 15, 17, 19, 21), obowiązuje umowa między spółdzielnią mieszkaniową a Miastem Stołecznym Warszawą o uregulowaniu stanu własnościowego gruntów pod budynkami oraz gruntów niezbędnych do ich obsługi, pod drogi, parkingi, śmietniki etc.

Co to daje przeciętnemu członkowi spółdzielni?

Jak mówi dr Ewa Krawczyk, prezes SM Na Skraju w wywiadzie dla „Passy”, z tym wiąże się możliwość już od dziś zakładania nowych ksiąg wieczystych. Spółdzielcy, którzy je założyli wcześniej, nie muszą ich aktualizować; mogą już zaciągać kredyty hipoteczne, a wtedy cena ich mieszkań wzrośnie i będzie ułatwiona droga sprzedaży. Własność, niestety, kosztuje!

Kosztuje, bo w związku z tą istotną zmianą własnościową, poszedł w górę czynsz, przeważnie o ok. 20 proc. Niektórzy lokatorzy zastanawiają się więc, czy nie mogą się swojego prawa zrzec, bo dla uboższych portfeli taka podwyżka jest dotkliwie odczuwalna. Wysokość podwyżki wzięła się głównie stąd, że ratusz obciążył spółdzielnię kwotą 5,7 mln zł za bezumowne korzystanie z gruntu. W konsekwencji tego SM Na Skraju starała się o jak najszybsze uregulowanie sytuacji prawnej gruntów. I stało się to z końcem 2016 r., co z kolei obrodziło decyzją burmistrza Ursynowa o opłatach za użytkowanie wieczyste w 2017 r., które trzeba wnieść w całości do końca marca tego roku, a spółdzielcy mają ją rozłożoną na miesięczne raty do końca roku.

No, ale czy można zrezygnować indywidualnie z użytkowania wieczystego? Niestety, nie.

Pani Prezes, broniąc się, przywołuje fakt, że oprotestowała tę wycenę pismem z 31 października 2016 r. Na co Urząd Miasta jej odpowiedział: „Stawki i wysokość opłaty za prawo użytkowania wieczystego w enklawie ulic M. Grzegorzewskiej i S. Szolc-Rogozińskiego są ostateczne i nie mogą być negocjowane ani obniżone”.

Od tej decyzji przysługuje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w terminie do 27 lutego br. I spółdzielnia się odwoła. Jaki będzie rezultat, nie wiadomo. W każdym razie podniesie podobno istotny argument, iż substancja mieszkaniowa IV enklawy ma ponad 30 lat i nie można jej traktować jak zasobów nowych.

Oczywiście różnica w czynszach między enklawą IV i III budzi emocje. No, bo niby dlaczego w trzeciej jest taniej? Ano dlatego, że opłaty za użytkowanie wieczyste naliczane tam były 10 lat temu, kiedy ceny gruntów były niższe.

„Zresztą w różnych miejscach Warszawy – mówi dr Ewa Krawczyk, prezes, a jednocześnie rzeczoznawca majątkowy – ceny gruntów kształtują się inaczej. Np. na Mokotowie cena jednego m kw. to 4000 zł, w spółdzielni „Służew nad Dolinką” waha między 3000 a 3700 zł. Natomiast u nas wycena biegłego sądowego pod tzw. „fortepianem” wyniosła 2900 za m kw. Na IV enklawie wyniosła 1474,71 zł netto. Pocieszyć się możemy, że z każdym rokiem ceny będą wyższe. Gdy przyjdzie do przyjmowania użytkowania wieczystego na pozostałych enklawach, a myślę, że będzie to za półtora roku do dwóch lat, niestety, ceny nie spadną, a wręcz przeciwnie”.

Brutalna prawda jest więc taka, że własność, niestety, kosztuje. Kosztuje jednak na wstępie, potem już się tylko opłaci, bo można nią dysponować według własnej woli, bez wymaganych do tej pory urzędniczych zgód i nadmiernej papierkologii.

Tekst opracowano na podstawie wywiadu z dr Ewą Krawczyk, Prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Skraju”, który ukazał się w tygodniku PASSA, nr 7, 16 lutego 2017r. str. 7

sm na skraju - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się