14°C bezchmurnie

Andrzej Romocki „Morro”

Historia, Andrzej Romocki „Morro” - zdjęcie, fotografia

Działalność konspiracyjną Andrzej Romocki rozpoczął w 1940 roku. W PET-cie  kierował grupą mokotowską. W 1941 r. wraz z organizacją przeszedł do kierowanego przez Aleksandra Kamińskiego Małego sabotażu „Wawer”. W następnym roku, gdy „Wawer” znalazł się w strukturach Szarych Szeregów, przewodził drużynie Sad 400, w Hufcu dowodzonym przez Jana Bytnara. Po utworzeniu batalionu „Zośka” był dowódcą II plutonu 2. kompanii „Rudy”, a następnie mianowany na dowódcę 2. kompanii. Ukończył kurs podharcmistrzowski, tzw. „Szkołę za lasem”.  Ukończył również Szkołę Podchorążych Rezerwy Piechoty Agricola . W maju 1944 r. wziął udział w kursie harcmistrzowskim.
W mieszkaniu Romockich mieścił się lokal kontaktowy 2. kompanii.

Jako dowódca 2. kompanii i zastępca dowódcy batalionu, 1 sierpnia 1944 r. stawił się na miejscu koncentracji Brody 53 w fabryce „Telefunken” na rogu Mireckiego i Karolkowej na Woli. Drugiego dnia powstania plutony pod jego dowództwem zdobyły dwa czołgi typu pantera. Brał udział w zdobyciu Szpitala św. Zofii oraz Gęsiówki. Walczył o utrzymanie powstańczych stanowisk na Woli, w rejonie cmentarzy.

Ciężko ranny w twarz pod koniec sierpnia, podjął udaną próbę przedostania się kompanii „Rudy” ze Starówki do Śródmieścia przez zajęty przez Niemców Ogród Saski. Na początku września wraz z batalionem przeszedł na Czerniaków. Przewodził w walkach na ulicach Książęcej oraz Rozbrat.

Dowodził walką o utrzymanie przyczółka czerniakowskiego dla przybywających z pomocą żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego. Zginął 15 września na Solcu w wieku dziewiętnastu lat, trafiony w serce, prawdopodobnie od kuli niemieckiej.  Aczkolwiek inna hipoteza brzmi, że od kuli lądującego akurat zwiadu „berlingowców” na Górnym Czerniakowie.

Za walki w powstaniu warszawskim uhonorowany Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari i dwukrotnie Krzyżem Walecznych. 

Wiele drużyn harcerskich przybrało jego imię. Jego postać spopularyzowała książka Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”.

Andrzej Romocki „Morro” komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się